********Ten sam dzień w szkole********
Wbiegłem do pierwszej lepszej kabiny, zamknąłem ją i tylko czekałem na koniec ten durnej przerwy. ,,Drrrrrrrrr''. No w końcu koniec przerwy. Wyszedłem z kibla ale ten koleś mnie dopadł. Rzucił mnie na podłogę, zaczął mnie kopać i okładać.
- Co ja ci zrobiłem.?!- Wyjąkałem
- Wyglądasz jak pedał, ubierasz się jak pedał, mówisz jak pedał i przez całą lekcje patrzyłeś się na tą Jade.!- Krzyknął i kopnął mnie w krocze.
Skuliłem się i leżałem tak zwijając się z bólu z 10 minut. Wybiegłem ze szkoły. Poprosiłem Josha, Jaka, Avil i Jade żeby powiedzieli nauczycielom, że źle się czułem i musiałem się zwolnić z lekcji. Do końca lekcji siedziałem z chusteczką przy wargach w parku, bo wiedziałem, że parkiem będzie wracała Jade. Niestety pomyliłem się. Parkiem wracał ten koleś z swoją paczką. Wstałem szybko z ławki i szybkim krokiem udałem się w kierunku domu. Ale jak mogłem się tego spodziewać ten koleś i jego znajomi do mnie podbiegli. Dwójka jego znajomych chwyciła mnie pod ramiona i trzymali mnie, a w tym czasie ten koleś coś do mnie mówił. Rzecz jasna nie słuchałem go tylko całkowicie się wyłączyłem.
- Ty.! Pedał.! Słuchasz mnie.?!- Wydarł się na mnie i walnął mnie z pięści w brzuch.
- Yhy, słucham cię.!- Powiedziałem - Jak ty masz w ogóle na imię.?!
- A co cię to pedale.?!
- Bo jestem ciekawy
- A co zakochałeś się.?!
- No na pewno nie w tobie.!
Zapadła między nami niezręczna chwila ciszy. Po jakiś 15 minutach znowu kopnął mnie w krocze, uderzył mnie w brzuch i w oko. Gdy on i jego paczka poszli już sobie ja nadal leżałem na ziemi i zwijałem się z bólu. I nagle parkiem przechodziła Jade.
- Niall.? Niall.! Co ci jest.? Słyszysz mnie.? Niall prosze odezwij się.!- Powiedziała Jade ze łzami w oczach.
- Jade.? To ty.?- Powiedziałem cały zapłakany.
- Tak to ja.! Chodź zaprowadzę cię do domu. A co ci się stało.?- Zapytała Jade pomagając mi wstać.
- Nic takiego tylko się wywaliłem...
- I od tego masz podbite oko.? Nie wierzę ci. Kto cię pobił.?
- Taki jeden nie znam imienia...
Jade odprowadziła mnie do domu. Poczułem się trochę dziwnie bo ja zawsze ją odprowadzałem, a poza tym to chłopacy odprowadzają dziewczyny do domu...
Mama wypytywała się cały czas co mi się stało, że cały czas chodzę po domu w okularach przeciwsłonecznych...
- Ty.! Pedał.! Słuchasz mnie.?!- Wydarł się na mnie i walnął mnie z pięści w brzuch.
- Yhy, słucham cię.!- Powiedziałem - Jak ty masz w ogóle na imię.?!
- A co cię to pedale.?!
- Bo jestem ciekawy
- A co zakochałeś się.?!
- No na pewno nie w tobie.!
Zapadła między nami niezręczna chwila ciszy. Po jakiś 15 minutach znowu kopnął mnie w krocze, uderzył mnie w brzuch i w oko. Gdy on i jego paczka poszli już sobie ja nadal leżałem na ziemi i zwijałem się z bólu. I nagle parkiem przechodziła Jade.
- Niall.? Niall.! Co ci jest.? Słyszysz mnie.? Niall prosze odezwij się.!- Powiedziała Jade ze łzami w oczach.
- Jade.? To ty.?- Powiedziałem cały zapłakany.
- Tak to ja.! Chodź zaprowadzę cię do domu. A co ci się stało.?- Zapytała Jade pomagając mi wstać.
- Nic takiego tylko się wywaliłem...
- I od tego masz podbite oko.? Nie wierzę ci. Kto cię pobił.?
- Taki jeden nie znam imienia...
Jade odprowadziła mnie do domu. Poczułem się trochę dziwnie bo ja zawsze ją odprowadzałem, a poza tym to chłopacy odprowadzają dziewczyny do domu...
Mama wypytywała się cały czas co mi się stało, że cały czas chodzę po domu w okularach przeciwsłonecznych...
C.D.N
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz